W polskich szkołach coraz częściej mówi się o tym, żeby uczniowie zamiast tradycyjnych książek nosili ze sobą tablety. Na razie ten projekt pozostaje w fazie przygotowań, ale inne elektroniczne usprawnienie - dziennik elektroniczny (e-dziennik) – od lat sprawuje się całkiem dobrze. Wprowadzono go już w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach i chociaż na początku sprawiał sporo trudności, zwłaszcza starszym nauczycielom, z czasem stał się bardzo wygodnym narzędziem.
Nauczyciel w takim dzienniku elektronicznym notuje nie tylko oceny ucznia, ale także jego nieobecności na poszczególnych lekcjach. Do dzienników elektronicznych dostęp mają nie tylko nauczyciele i pracownicy szkoły (np. dyrekcja), ale także rodzice, którzy mogą w ten sposób sprawdzić postępy w nauce swoich pociech. To szczególnie się przydaje rodzicom uczniów, którzy nie zawsze chętnie mówią o swoich kiepskich ocenach bądź często wagarują i okłamują rodziców. Dzięki takiemu usprawnieniu jak dziennik elektroniczny (e-dziennik) można monitorować nieobecności na bieżąco i reagować zanim będzie za późno.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz